To kolejny wspaniały przepis mojej boskiej Lorraine Pascale...Wypiek piękny i pyszny. Uwielbiam piec go w niedzielne poranki, kiedy goście wciąż odsypiają sobotnie szaleństwa a ja krzątam się w kuchni. Zapach tej bagietki budzi nawet najbardziej zaspanego balangowicza...
PAIN D'EPI (proporcję na jedną bagietkę, ja zazwyczaj podwajam ilość składników...)
275 g mąki (plus odrobina do podsypywania)
łyżeczka soli (plus odrobina na wierzch)
2 łyżeczki drożdży instant
150-185 ml ciepłej wody
łyżka oliwy z oliwek
W misce wymieszać sypkie składniki, dolać stopniowo wodę, oliwę i połączyć wszystko. Zagniatać ciasto 10 minut.
Na posypanej mąką stolnicy uformować z ciasta długi wałek, przełożyć na blachę do pieczenia, przykryć posmarowaną oliwą folią spożywczą i pozwolić wyrosnąć (powinno to zająć około godziny).
Nagrzać piekarnik do 200 stopni Celsjusza.
Kiedy ciasto podwoi objętość, posypać bagietkę odrobiną mąki i układając nożyczki pod kątem 45 stopni zrobić głębokie nacięcia co 10 cm. Powstałe w ten sposób ziarna rozchylić na przemian w lewą i prawą stronę formując kłos. Posypać solą.
W nagrzanym piekarniku rozpylić odrobinę wody (dzięki parze, skórka będzie bardziej chrupiąca) i piec pain d'epi 25 minut. Wystudzić, maczać w oliwie i cieszyć się niedzielą...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadania. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 listopada 2014
czwartek, 24 kwietnia 2014
Bezglutenowy chleb z samych ziaren, odsłona druga.
To druga wersja tego chleba. Jeszcze bardziej pestkowa i chrupiąca. Przepis jeść dość elastyczny, zdarza się, że zastępowałam jakiś składnik mąką z cieciorki lub kaszką kukurydzianą. Jedyne, co powinno pozostać niezmienne to siemię lniane bo to ono spaja wszystkie składniki.
Nauczyłam się już, że ten chleb potrzebuje odpoczynku na dwóch etapach przygotowań. Najpierw zmieszane składniki przed pieczeniem powinny odstać sobie nawet 12 godzin, następnie chleb potrzebuje kilku godzin by zupełnie ostygł zanim go pokroisz...A potem pozostaje już tylko delektować się i chrupać!
BEZGLUTENOWY CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1 szklanka pestek słonecznika lub dyni
0,5 szklanki siemienia lnianego
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
pół szklanki fistaszków lub innych orzechów
1,5 szklanki płatków jaglanych lub płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
1 łyżeczka soli
1 łyżka melasy buraczanej lub miodu
3 łyżki oleju rzepakowego
350 ml wody mineralnej
W jednej misce wymieszać sypkie składniki, w drugiej wodę, melasę i olej. Połączyć wszystkie składniki i poczekać kilka minut aż cały płyn zostanie wchłonięty. Po tym czasie wyłożyć podłużną foremkę zgniecionym papierem do pieczenia i przełożyć masę mocno ugniatając. Odstawić na kilka godzin (4-12).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni i piec chleb przez 20 minut. Po tym czasie ostrożnie wyjąć go z formy i dopiekać kolejne 40 do 60 minut. Studzić cierpliwie przez klika godzin. Smacznego!
Nauczyłam się już, że ten chleb potrzebuje odpoczynku na dwóch etapach przygotowań. Najpierw zmieszane składniki przed pieczeniem powinny odstać sobie nawet 12 godzin, następnie chleb potrzebuje kilku godzin by zupełnie ostygł zanim go pokroisz...A potem pozostaje już tylko delektować się i chrupać!
BEZGLUTENOWY CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1 szklanka pestek słonecznika lub dyni
0,5 szklanki siemienia lnianego
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
pół szklanki fistaszków lub innych orzechów
1,5 szklanki płatków jaglanych lub płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
1 łyżeczka soli
1 łyżka melasy buraczanej lub miodu
3 łyżki oleju rzepakowego
350 ml wody mineralnej
W jednej misce wymieszać sypkie składniki, w drugiej wodę, melasę i olej. Połączyć wszystkie składniki i poczekać kilka minut aż cały płyn zostanie wchłonięty. Po tym czasie wyłożyć podłużną foremkę zgniecionym papierem do pieczenia i przełożyć masę mocno ugniatając. Odstawić na kilka godzin (4-12).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni i piec chleb przez 20 minut. Po tym czasie ostrożnie wyjąć go z formy i dopiekać kolejne 40 do 60 minut. Studzić cierpliwie przez klika godzin. Smacznego!
czwartek, 28 listopada 2013
Kasza jaglana z owocami
No i stało się! Przyszła zima. Bez czapki i szalika ani rusz a z porannych spacerów cieszy się już tylko Kudłaty. Ja zmrożona wracam do domu i myślę o rozgrzewającym śniadaniu. A mój rozgrzewający agent specjalny to oczywiście jaglanka! W jednym rondelku bulgocze kasza, w drugim jabłka i cynamon.
I tak sobie myślę, ze w tym towarzystwie my się zimy nie boimy!
KASZA JAGLANA Z OWOCAMI
(przepis na dwie lub jedną niezwykle krzepiącą porcję)
pół szklanki kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka
jabłko
gruszka (lub śliwki)
rodzynki, daktyle, suszone śliwki lub figi
cynamon (opcjonalnie)
jogurt naturalny (opcjonalnie)
garść siemienia lnianego lub orzechów
Kaszę przelać wrzątkiem na sitku a następnie chwilkę podprażyć w rondelku. Dodać mleko, zagotować, zmniejszyć gaz do minimum i ugotować do miękkości. W drugim rondelku poddusić pod przykryciem obrane i pokrojone jabłka, gruszki i kilka suszonych owoców (u mnie figa i daktyl) z odrobiną wody i cynamonem (powinny zmięknąć, ale nie rozpaść się).
Kaszę przełożyć do miseczek, dodać owoce, jogurt i posypać siemieniem. Smacznego!
I tak sobie myślę, ze w tym towarzystwie my się zimy nie boimy!
KASZA JAGLANA Z OWOCAMI
(przepis na dwie lub jedną niezwykle krzepiącą porcję)
pół szklanki kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka
jabłko
gruszka (lub śliwki)
rodzynki, daktyle, suszone śliwki lub figi
cynamon (opcjonalnie)
jogurt naturalny (opcjonalnie)
garść siemienia lnianego lub orzechów
Kaszę przelać wrzątkiem na sitku a następnie chwilkę podprażyć w rondelku. Dodać mleko, zagotować, zmniejszyć gaz do minimum i ugotować do miękkości. W drugim rondelku poddusić pod przykryciem obrane i pokrojone jabłka, gruszki i kilka suszonych owoców (u mnie figa i daktyl) z odrobiną wody i cynamonem (powinny zmięknąć, ale nie rozpaść się).
Kaszę przełożyć do miseczek, dodać owoce, jogurt i posypać siemieniem. Smacznego!
środa, 6 listopada 2013
Chleb z samych ziaren. Cierpliwi zostaną nagrodzeni...
Szykowałam się do upieczenia tego chleba bardzo długo. Bałam się, że będzie zbyt ciężki, kruszący się i dołączy do szerokiego grona moich kuchennych niepowodzeń. Błąd, błąd, błąd!
Chleb cudny do kanapek (nawet tych słodkich...) i bardzo łatwy w obsłudze (choć trzeba go ostrożnie kroić). Jedynym jego minusem jest fakt, że z próbowaniem trzeba dłuuuugo czekać aż zupełnie wystygnie. I to jest naprawdę najtrudniejszy etap w tym przedsięwzięciu!
Zmodyfikowałam wersję Jadłonomii dodając pestki dyni i olej z tych samych bo je uwielbiam. W moim chlebie dynia rządzi!
CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1,5 szklanki płatków owsianych
1 szklanka pestek słonecznika
0,75 szklanki siemienia lnianego
0,5 szklanki pestek dyni
10 czubatych łyżek zmielonego siemienia lnianego
2 łyżeczki soli
1 łyżka melasy buraczanej (w oryginale syrop z agawy)
5 łyżek oleju z pestek dyni
300 ml gorącej wody
W misce wymieszać sypkie składniki. W dużym kubku wymieszać wodę, olej i melasę, zalać mieszaniną pestki i odstawić aż płyn zostanie zupełnie wchłonięty (u mnie trwało to 30 minut).
Nagrzać piekarnik do 185 stopni. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec godzinę.
Po upieczeniu delikatnie wyjąc z foremki (papier posłuży za nosze...) i czekać nawet 6 godzin (lub najlepiej całą noc) aż zupełnie ostygnie. Ten etap jest tak samo okrutny jak i niezbędny. Trzeba to wytrzymać bo inaczej chleb zupełnie się rozpadnie. Kroić bardzo ostrym nożem. Trzymam kciuki!
Chleb cudny do kanapek (nawet tych słodkich...) i bardzo łatwy w obsłudze (choć trzeba go ostrożnie kroić). Jedynym jego minusem jest fakt, że z próbowaniem trzeba dłuuuugo czekać aż zupełnie wystygnie. I to jest naprawdę najtrudniejszy etap w tym przedsięwzięciu!
Zmodyfikowałam wersję Jadłonomii dodając pestki dyni i olej z tych samych bo je uwielbiam. W moim chlebie dynia rządzi!
CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1,5 szklanki płatków owsianych
1 szklanka pestek słonecznika
0,75 szklanki siemienia lnianego
0,5 szklanki pestek dyni
10 czubatych łyżek zmielonego siemienia lnianego
2 łyżeczki soli
1 łyżka melasy buraczanej (w oryginale syrop z agawy)
5 łyżek oleju z pestek dyni
300 ml gorącej wody
W misce wymieszać sypkie składniki. W dużym kubku wymieszać wodę, olej i melasę, zalać mieszaniną pestki i odstawić aż płyn zostanie zupełnie wchłonięty (u mnie trwało to 30 minut).
Nagrzać piekarnik do 185 stopni. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec godzinę.
Po upieczeniu delikatnie wyjąc z foremki (papier posłuży za nosze...) i czekać nawet 6 godzin (lub najlepiej całą noc) aż zupełnie ostygnie. Ten etap jest tak samo okrutny jak i niezbędny. Trzeba to wytrzymać bo inaczej chleb zupełnie się rozpadnie. Kroić bardzo ostrym nożem. Trzymam kciuki!
środa, 23 października 2013
Fougasse. Ja, chleb i Lorraine Pascale.
Co za wspaniała kobieta! Obejrzałam zaledwie jeden odcinek jej programu na BBC i kompletnie zwariowałam na punkcie tej ślicznotki i jej przepisów. Przepisy konkretne, treściwe, kobieta piękna i zmysłowa...i jeszcze to wieszanie fougasse na wieszakach do ubrań...
Fougasse to francuski płaski chleb z nadzieniem, wypiekany tradycyjnie w Prowansji. Co ciekawe, słowo "fougasse" ma ten sam źródłosłów co włoska focaccia czy bałkański pogacz!
W końcu upolowałam książkę Lorraine i muszę przyznać, że wszystkie przepisy są trafione w punkt (szczególnie te dotyczące pieczywa).
W książce nie znalazłam niestety przepisu na fougasse, ale podaję link BBC food recipes. Zamiast nadzienia z chorizo wykorzystałam klasyczną tapenadę. Efekt oszałamiający!
FOUGASSE
ciasto
500 g mąki chlebowej
2 łyżeczki soli
1 paczka drożdży instant
250 do 300 ml ciepłej wody
1 łyżka oleju
3 łyżki mleka
tapenada (moja wersja)
duża garść czarnych oliwek bez pestek
kilka anchois
szczypta ziół prowansalskich
ząbek czosnku
oliwa z oliwek
( wszystko połączyć w blenderze)
Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.Wymieszaj mąkę, sól i drożdże. Stopniowo dolewaj wodę i wyrób gładkie i elastyczne ciasto (ok. 10 minut). Ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 50 na 20 cm. Na połowie ciasta rozsmaruj tapenadę, złóż na pół i uformuj w kształt liścia. Ostrym nożem zrób ukośne nacięcia przypominające żyłki liści. Folię spożywcza posmaruj oliwą, przykryj ciasto i odstaw do wyrośnięcia na godzinę. Po wyrośnięciu zdejmij folię a chleb posmaruj mlekiem. Rozpyl wodę w piekarniku, włóż fougasse i piecz 25 do 30 minut, potem znów rozpyl wodę i dopiecz ostanie 5 minut (dzięki temu skórka będzie chrupiąca). Wyjmij chleb z piekarnika i jeśli starczy Ci cierpliwości, pozwól mu ostygnąć...Rozkoszuj się!
Fougasse to francuski płaski chleb z nadzieniem, wypiekany tradycyjnie w Prowansji. Co ciekawe, słowo "fougasse" ma ten sam źródłosłów co włoska focaccia czy bałkański pogacz!
W końcu upolowałam książkę Lorraine i muszę przyznać, że wszystkie przepisy są trafione w punkt (szczególnie te dotyczące pieczywa).
W książce nie znalazłam niestety przepisu na fougasse, ale podaję link BBC food recipes. Zamiast nadzienia z chorizo wykorzystałam klasyczną tapenadę. Efekt oszałamiający!
FOUGASSE
ciasto
500 g mąki chlebowej
2 łyżeczki soli
1 paczka drożdży instant
250 do 300 ml ciepłej wody
1 łyżka oleju
3 łyżki mleka
tapenada (moja wersja)
duża garść czarnych oliwek bez pestek
kilka anchois
szczypta ziół prowansalskich
ząbek czosnku
oliwa z oliwek
( wszystko połączyć w blenderze)
Piekarnik rozgrzej do 200 stopni.Wymieszaj mąkę, sól i drożdże. Stopniowo dolewaj wodę i wyrób gładkie i elastyczne ciasto (ok. 10 minut). Ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 50 na 20 cm. Na połowie ciasta rozsmaruj tapenadę, złóż na pół i uformuj w kształt liścia. Ostrym nożem zrób ukośne nacięcia przypominające żyłki liści. Folię spożywcza posmaruj oliwą, przykryj ciasto i odstaw do wyrośnięcia na godzinę. Po wyrośnięciu zdejmij folię a chleb posmaruj mlekiem. Rozpyl wodę w piekarniku, włóż fougasse i piecz 25 do 30 minut, potem znów rozpyl wodę i dopiecz ostanie 5 minut (dzięki temu skórka będzie chrupiąca). Wyjmij chleb z piekarnika i jeśli starczy Ci cierpliwości, pozwól mu ostygnąć...Rozkoszuj się!
czwartek, 26 września 2013
Śniadanie dla zabieganych...Batoniki zbożowe (bezglutenowe)
To wspaniałe szybkie śniadanie, pyszny lunch, pyszna przekąska... Składniki można zmieniać dopasowując do swojego gustu...
BATONIKI ZBOŻOWE
100 g pestek słonecznika
100 g sezamu
100 g pestek dyni
100 g suszonej żurawiny
100 g suszonych jagód
100 g bezglutenowych płatków owsianych
2 łyżki brązowego cukru
400 g mleka skondensowanego niesłodzonego
100 - 150 g masła
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Sypkie składniki wymieszaj. W rondelku zmieszaj mleko, cukier i masło (lub olej), podgrzej do całkowitego rozpuszczenia. Suche składniki wymieszaj, dodaj mleko, cukier i tłuszcz. Odczekaj 10 minut. Mieszaninę wygładź w brytfannie i piecz ok. 40 minut aż się zezłoci. Wystudź i pokrój na 18 kawałków.
Sypkie składniki możesz dowolnie zmieniać, ważna jest waga końcowa. Składniki do wykorzystania: rodzynki, orzechy, otręby, śliwki suszone, płatki z amarantusa itp. Masło można zastąpić olejem. A oto efekt:
BATONIKI ZBOŻOWE
100 g pestek słonecznika
100 g sezamu
100 g pestek dyni
100 g suszonej żurawiny
100 g suszonych jagód
100 g bezglutenowych płatków owsianych
2 łyżki brązowego cukru
400 g mleka skondensowanego niesłodzonego
100 - 150 g masła
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Sypkie składniki wymieszaj. W rondelku zmieszaj mleko, cukier i masło (lub olej), podgrzej do całkowitego rozpuszczenia. Suche składniki wymieszaj, dodaj mleko, cukier i tłuszcz. Odczekaj 10 minut. Mieszaninę wygładź w brytfannie i piecz ok. 40 minut aż się zezłoci. Wystudź i pokrój na 18 kawałków.
Sypkie składniki możesz dowolnie zmieniać, ważna jest waga końcowa. Składniki do wykorzystania: rodzynki, orzechy, otręby, śliwki suszone, płatki z amarantusa itp. Masło można zastąpić olejem. A oto efekt:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


