Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiady. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2015

Kluski śląskie, niezawodny przepis, Bożenka i dzieci z Bullerbyn

Kilka lat temu odwiedziłam moją ukochaną Bożenkę w jej rodzinnych Puławach. Wszystko było wspaniałe: Jej cudowne , liczne (jak dla mnie) rodzeństwo, cudowna pogoda i piękne miasto. I jeszcze to poczucie jak z opowieści o dzieciach z Bullerbyn...Cudownie było chodzić wszędzie całą zgrają dzieciaków i psocić coś razem a potem w zaciszu domowej kuchni lepić ziemniaczane kluseczki...
To właśnie wtedy Bo nauczyła mnie Złotej Zasady Klusek Śląskich: ugniecione w misce ciepłe ziemniaki podzielić na krzyż, odłożyć jedną czwartą na bok a pustą lukę wypełnić mąką pszenną, ziemniaczaną i jajkami. Dołożyć odłożone ziemniaki, szybko zagnieść, formować kluseczki i zaśmiewać się do łez...albo chociaż uśmiechać się do siebie, zupełnie tak, jak ja teraz...
Bożenko, Gosiu, Jacku...to jest wielki hołd dla Was!

KLUSKI ŚLĄSKIE

1,2 kg ziemniaków
ok. szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
2 żółtka
sól

Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, ugnieść i przestudzić. Zastosować Złotą Zasadę Klusek Śląskich (zasada dostępna w tekście powyżej). Gotować w osolonym wrzątku 3 minuty od wypłynięcia.



niedziela, 15 marca 2015

Niedzielny obiad. Szwedzkie klopsiki Köttbullar

W niedzielne przedpołudnia z wielu mieszkań dochodzi dźwięk rytmicznego rozbijania schabowych. Zazwyczaj pół godziny po tym klatki schodowe wypełniają się zapachem smażonych kotletów, znacie to? Czy u Was też króluje ten klasyk a może szukacie alternatywy? Oto moja propozycja na niedzielny obiad...

SZWEDZKIE KLOPSIKI

Klopsiki:
400 gramów mielonej wieprzowiny
jajko
bułka tarta
0,5 łyżecki mielonego ziela angielskiego
0,25 łyżeczki mielonej kolendry
0,25 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
łyżeczka cukru
sól, pieprz
olej
masło

Sos:
łyżka mąki
łyżka sosu sojowego
łyżka sosu Worchester
łyżeczka cukru
woda

Składniki klopsików wyrobić na jednolitą masę i formować kuleczki (im więcej masz czasu tym mniejsze...). Na patelni rozgrzać olej i masło. Obsmażyć klopsiki.
Do kubka wsypać mąkę, dodać odrobinę zimnej wody i dobrze wymieszać. Kubek dopełnić wodą, dodać sos sojowy i Worchester oraz cukier. POwstałym płynem zalać klopsiki i pogotować 10 minut. Podawać z konfiturą z borówek lub żurawiną.Smacznego!


piątek, 13 marca 2015

Najpyszniejszy makaron z suszonymi pomidorami

Wybieramy się dziś do znajomych i muszę trochę odciążyć zapracowaną gospodynię. Ten przepis jest w naszej rodzinie od wielu lat i choć podlega wielu modyfikacjom, niezmiennie pozostaje w naszym menu. Jest evergreen'em naszych imprez i naszych obiadów, smakuje świetnie na ciepło i na zimno.Do dzieła!

MAKARON Z SUSZONYMI POMIDORAMI

300 g penne rigate lub innego grubego makaronu (tutaj cavatappi)
słoik suszonych pomidorów pokrojonych na paski
2 duże ząbki czosnku
2 duże łyżki suszonej bazylii lub pęczek świeżej
10 plasterków szynki lub boczku pokrojonych na paski
oliwa z suszonych pomidorów
Parmezan

W wersji bogatszej można dodać oliwki kalamata, marynowane karczochy, pieczoną paprykę ze słoika.

Ugotować makaron w dużej ilości osolonego wrzątku. Jeśli używasz świeżej bazylii, zblenduj ją z czosnkiem i kilkoma łyżkami oliwy z suszonych pomidorów na gładkie pesto i wymieszaj z resztą składników (oprócz parmezanu). Jesli używasz suszonej, lekko podgrzej na patelni oliwę z suszonych pomidorów, dodaj czosnek, bazylię i chwilę podsmaż do uwolnienia aromatów. Patelnię zestaw z ognia dodaj pokrojoną szynkę i pomidory i ewentualnie resztę dodatków.
Odcedź makaron i jeszcze gorący wymieszaj ze wszystkimi składnikami. Na koniec posyp szczodrze parmezanem i świętuj!



                            



czwartek, 24 kwietnia 2014

Zupa z pokrzywy

Rok temu po raz pierwszy wybrałyśmy się z moją babcią nad rzekę zbierać pokrzywy. Uzbrojone w rękawiczki i duży zapas lnianych worków buszowałyśmy w zielsku...To cudowne, że można wybrać się po składniki obiadu prosto na łąkę.
Młode pędy pokrzywy umyłam i osuszyłam. Część zamroziłam w próżniowych workach na zimę a z części ugotowałam pyszną zupę. Pokrzywę można zastąpić szpinakiem, ale jeśli macie okazję wybrać się poza miasto, wybierzcie się na spotkanie z naturą...

ZUPA Z POKRZYWY

4 szklanki posiekanych liści pokrzywy
1 litr bulionu
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
mała cebula drobno posiekana
2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
2 ziemniaki pokrojone w kostkę
kilka łyżek śmietany
sól, pieprz
jajko na twardo lub w koszulce do podania

W garnku rozgrzać oliwę i masło. Zeszklić cebulę, dodać czosnek, ziemniaki i pokrzywę i podsmażyć kilka minut. Następnie dodać gorący bulion, przykryć pokrywką i gotować 20 do 30 minut. Po tym czasie doprawić solą, pieprzem i śmietaną. Podawać z jajkiem w koszulce lub na twardo. Smacznego!



wtorek, 25 lutego 2014

Smak Azji. Boski czosnkowy kurczak Goka

Moja mama zawsze powtarza, że w poniedziałek trzeba być dla siebie wyjątkowo dobrym. Pierwszy dzień po weekendzie i tak jest stresujący i nie ma powodów jeszcze bardziej go utrudniać. A więc odpocznij, uśmiechnij się i ugotuj coś dobrego...piątek coraz bliżej!

BOSKI CZOSNKOWY KURCZAK
(oryginalny przepis pochodzi z książki " Kuchnia Chińska Według Goka")

2 łyżki mąki ziemniaczanej
sól
biały pieprz
pierś kurczaka pokrojona w kostkę (w oryginale udka bez skóry i kości)
olej
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
3 dymki pokrojone w pałeczki
2 łyżki wytrawnego sherry
2 łyżki sosu sojowego
szczypta cukru

Mąkę ziemniaczaną wymieszać z solą i pieprzem. Kurczaka obtoczyć w mące, obsmażyć na oleju i zawinąć szczelnie w folię aluminiową (dzięki temu mięso dojdzie w cieple i pozostanie soczyste). Woka umyć, wysuszyć i wlać odrobinę oleju. Podsmażyć czosnek i dymkę aż zmiękną. W międzyczasie wymieszać pozostałe składniki i wlać do woka. Zagotować, dodać kurczaka i porządnie wymieszać. Jeść i błogo się uśmiechać...





środa, 22 stycznia 2014

Potrzebuję przerwy. Alu kofta

Wciąż nadrabiam blogowe zaległości.
Remont zaczął się na dobre i mam wrażenie, że spędzam ostatnio więcej czasu w składzie budowlanym niż we własnej kuchni...
Zdun zakończył pracę nad naszą nową kuchnią kaflową i nie mogę się doczekać, żeby nareszcie ją wypróbować. Niestety reszta remontu rozgrzebana nadal w takim stopniu, z którego nie widać końca...
Dodatkowo, do naszej rodziny dołączyła pewna ośmiomiesięczna kudłata sunia. A ponieważ całe swoje dotychczasowe  życie spędziła w boksie schroniska, wszystkiego uczy się od nowa i jest z nią masa roboty (i radości...). Dużo dodatkowych obowiązków i jeszcze ta zima...
Postanowiłam więc troszkę się porozpieszczać i ugotować coś pysznego i hinduskiego. Zapraszam na  Alu Kofta!

ALU KOFTA
(przepis pochodzi z wspaniałej książki "Kuchnia Kriszny" Adiraja Dasa)

Kofty:
5 surowych ziemniaków startych na grubej tarce
pół kalafiora startego na grubej tarce
100 g mąki z ciecierzycy
3 łyżki świeżej kolendry
1 łyżeczka garam masali
0,25 łyżeczki asafetidy
0,5 łyżeczki pieprzu
olej do smażenia

Sos:
5 pomidorów (ja użyłam puszki pomidorów)
2 łyżki klarowanego masła lub oliwy
2 łyżeczki startego imbiru
2 pokruszone suszone chili
1 łyżeczka kuminu
1,5 łyżeczki kurkumy
sól
szklanka jogurtu (opcjonalnie)

Najpierw zrobić sos: na rozgrzne ghee lub oliwę wrzucić imbir i chili, podsmażyć chwilkę, dodać kumin i kurkumę. Dodać pomidory (rozdrobnione), sól, przykryć i gotować na małym ogniu przez 20 minut.
W misce wymieszać składniki kofty i wyrabiać około dwóch minut. Na początku masa będzie sucha, ale po chwili wyrabiania powinna ładnie się związać. Formować z masy kulki wielkości małego orzecha włoskiego i smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto. Osączyć na papierowym ręczniku.
Do sosu przed podaniem dodać jogurt (ja zawsze to robię) i podgotować 2 minuty. Kofty układać w apetyczne stosiki i podawać z sosem. Smacznego!




wtorek, 3 grudnia 2013

Nie ma jak u taty. Krupnik

Nasza rodzina uwielbia zupy a tata jest prawdziwym zupowym wirtuozem. Ten krupnik to jego przepis i choć zawsze trzymam się jego wskazówek, mój nigdy nie smakuje tak, jak oryginał. Może Wam się uda?
To jest idealna zupa na chłodne dni, kojąca i łagodna jak przytulanie...

KRUPNIK MOJEGO TATY

skrzydło lub szyjka z indyka
pęczek włoszczyzny
cebula
2 ziemniaki
2/3 szklanki kaszy jęczmiennej średniej
pieprz ziarnisty
sól, pieprz

Włoszczyznę obrać. Jedną marchewkę, 2 pietruszki i kawałek selera zetrzeć na tarce na grubych oczkach. W dużym garnku ułożyć skrzydło, starte warzywa, pozostałą włoszczyznę w całości, cebulę i kilkanaście ziarenek pieprzu i zalać zimną wodą. Zagotować na dużym ogniu, zebrać szumowiny, zmniejszyć gaz i gotować na małym ogniu. Po 40 minutach wyjąć z zupy pora i cebulę (gotowane dłużej mogą popsuć smak), gotować kolejne 20 minut.
Po tym czasie dodać kaszę, pokrojone w kostkę ziemniaki, sól i pieprz i gotować dalsze 30 minut.
Przed podaniem wyjąć z krupniku skrzydło i warzywa pozostawione w całości, dodać pokrojoną natkę pietruszki i pozwolić się utulić...


środa, 6 listopada 2013

Kasza jaglana z szafranem

Kocham kaszę jaglaną. T nienawidzi kaszy jaglanej. Co tu robić?
Jest tylko kilka przepisów, które potrafią zaczarować jaglankę tak, by T zjadł ją ze smakiem. Oto jeden z nich.
Jaglankę przygotowuję jak włoskie risotto. Najpierw podsmażam z cebulką, potem podlewam po troszku przyprawionym bulionem i cierpliwie czekam aż wchłonie cały płyn. W tym wydaniu jest super dodatkiem do tażin lub gulaszu, ale dla jaglankomaniaków może być pełnowartościowym daniem. Trzeba tylko dodać do niej więcej warzyw: paprykę, pomidora lub kilka liści rukoli.

KASZA JAGLANA Z SZAFRANEM

1 szklanka kaszy jaglanej
300 ml bulionu
1 cebula
oliwa
szczypta szafranu
szczypta kurkumy
papryka w proszku
prażone pestki słonecznika
pietruszka lub kolendra (do posypania)

Kaszę sparzyć wrzątkiem na sitku. W dużym kubku wymieszać bulion z szafranem. W rondelku obsmażyć na oliwie cebulę, dodać kaszę i smażyć kilka minut mieszając. Zmniejszyć ogień do minimum. Dolać do kaszy trochę bulionu, dodać kurkumę i paprykę, przykryć i poczekać aż wchłonie płyn. Czynność powtarzać aż do wyczerpania bulionu. Po tym czasie kasza powinna być mięciutka, ale jeśli tak nie jest, dodaj trochę wody lub bulionu i daj jej jeszcze parę minut. Dopraw do smaku.
Gotowe danie posyp pestkami i listkami. Smacznego!



piątek, 18 października 2013

Przepis Gordona. Bakłażany po seczuańsku

Dołączam do durszlakowej akcji! Przez zwyczajny zbieg okoliczności (i oczywiście z zaufania do Gordona...) skorzystałam wczoraj z przepisu pochodzącego z książki "Healthy apetite". Trafiłam na nią w second-handzie i po prostu się zakochałam! Na pierwszy ogień poszedł przepis na bakłażany. Danie wyszło boskie, sycące i nawet mój ukochany T nie narzekał na brak mięsa...

DUSZONE BAKŁAŻANY PO SECZUAŃSKU

2 średnie bakłażany
4 łyżki oleju
3 cm imbiru, startego na tarce
2 ząbki czosnku, przeciśniętego przez praskę
Duża cebula, posiekana
Papryczka chili, posiekana
Papryka czerwona, posiekana
sól, pieprz
Dymka i podprażony sezam (do posypania)

SOS
150 ml bulionu (ja użyłam wody)
Dwie łyżki sosu sojowego
Dwie łyżki wina ryżowego
Dwie łyżeczki sosu Worcestershire
Dwie łyżeczki cukru
Półtorej łyżeczki mąki kukurydzianej.

Bakłażany przekroić wzdłuż na pół a następnie na półplasterki. W misce wymieszać składniki sosu.
Na patelni rozgrzać połowę oleju, dodać cebulę, imbir, czosnek i chili, smażyć 5 minut. Dodać paprykę, podsmażyć minutę, dodać resztę oleju i bakłażana. Doprawić solą i pieprzem. Smażyć mieszając 5 minut.
Sos ponownie wymieszać i dodać do warzyw, zmniejszyć ogień i dusić 8 do 10 minut (ja przykryłam danie pokrywką bo bakłażan lubi przywierać). Kiedy danie zacznie przypominać gęsty gulasz, doprawić do smaku (ja dodałam trochę więcej sosu sojowego, cukru i trochę octu słodowego, żeby danie było słodko kwaśne).
Bakłażany przełożyć do miseczek, posypać dymką i sezamem i jeść z błogim uśmiechem na twarzy z dodatkiem ryżu lub makaronu sojowego. Ukłony dla Gordona!Smacznego!







środa, 9 października 2013

Szczęście na nieszczęście. Comfort food czyli warzywna zupa z kurczakiem.

Zazwyczaj unikam mięsa, ale czasem przychodzi taki dzień jak dziś i zwyczajnie mam chęć na rosół...Ale nie na taki klarowny bulion z kilkoma kosteczkami marchewki! Zamarzyła mi się zupa gęsta od warzyw, ale dająca to niesamowite poczucie przytulności, jakie daje domowy rosół. Proszę wegetarian (i kurczaki...) o wybaczenie...

ZUPA WARZYWNA (Z WKŁADKĄ MIĘSNĄ)

1 udko z kurczaka (najlepiej tego szczęśliwego...)
Kawałek kapusty włoskiej wielkości pięści
2 marchewki
Ćwiartka selera
Mały por
1 pietruszka
Mała rzepa lub kilka rzodkiewek
Łyżka oliwy
Sól

Na oliwie podsmażyć: udko w całości, poszatkowaną kapustę, pokrojoną w kosteczkę marchew, pietruszkę, seler i rzepę (rzodkiewki pokroić w ćwiartki) oraz talarki pora. Dodać sól i smażyć aż warzywa troszkę się zezłocą. Następnie zalać wrzątkiem (ok. 2 l) i gotować 30 minut. Po tym czasie wyjąć udko, skórę i kości wyrzucić a mięso pokroić drobno i dodać do zupy. Zagotować i jeść. Radość podniebienia, komfort w duszy...

Zupa pyszna, ale kompletnie niefotogeniczna. Za to główny składnik dostojny i tajemniczy. I pięknie wychodzi na zdjęciach (nawet nie musi się uśmiechać!). Szczęściarz!









środa, 2 października 2013

Trochę słońca...Krewetki z harissą

Za oknem szaro. Robiłam dziś jesienne porządki na tarasie i po skończonej pracy postanowiłam się nagrodzić...Proste, ostre, aromatyczne i bajecznie kolorowe danie. No i cieszy chyba bardziej niż niejeden medal!

KREWETKI Z HARISSĄ

250 g krewetek black tiger
wielka łycha harissy (przepis na moją wersję harissy w następnym poście!)
łyżeczka oleju
limonka

Podgrzać olej na patelni i wrzucić krewetki. Po dwóch minutach dodać harissę i mieszać kolejne dwie minuty (należy uważać by harissa się nie przypaliła). Podawać z cząstkami limonki a jeśli naprawdę zasłużyło się na nagrodę to z kieliszkiem białego wina.