Okropnie zaniedbałam ostatnio mojego bloga...Tyle zdjęć i przepisów czeka na publikacje i tylko tej twórczej iskry brak...
Czasem jednak wystarczy życzliwy telefon z Wetliny i wszystko wraca na właściwe tory (Wielkie dzięki, Lucy!)
W zeszłym roku robiłam ketchup z dyni według tego przepisu, w tym roku dostałam przepis na wersję wzbogaconą papryką i włoskimi przyprawami i ta również okazała się hitem. Wszyscy nasi goście wyjeżdżają od nas ze słoiczkiem tej dyniowej pyszności i proszą o przepis...Oto on:
KETCHUP Z DYNI (WERSJA WŁOSKA)
(Duuuuuża porcja)
3 kg dyni (obranej i pokrojonej w kostkę)
1 kg papryki (pokrojonej w kostkę)
1 kg cebuli (pokrojonej w kostkę)
sól
Zalewa:
80 dag koncentratu pomidorowego
1,5 szklanki octu
0,75 kg cukru (lub do smaku)
2 łyżki przyprawy włoskiej
2 łyżki oregano
2 łyżki bazylii
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżka ostrej papryki
1 łyżka curry
W dużej misce wymieszać dynię z dwoma łyżkami soli i odstawić na dwie godziny. W drugiej misce wymieszać paprykę i cebulę z dwoma łyżkami soli i też odstawić na dwie godziny. Po tym czasie przełożyć warzywa (wraz z sokiem, który puściły) do dużego garnka, ugotować do miękkości i zblendować.
Składniki zalewy wymieszać i dodać do przecieru. Ketchup zagotować i gorący przekładać do słoików.
A to tegoroczne dynie z mojego ogródka. Miłego haloween!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowe. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 października 2014
czwartek, 3 lipca 2014
Śniadanie na trawie. Involtini z cukinii
Cukinie w moim ogródku na razie malutkie. Rosną sobie spokojnie wyprężając swoje zielone paluszki na słońcu. Czekam na nie z niecierpliwością posiłkując się na razie tymi z targu...
Dołączam do cukiniowej akcji i zapraszam na śniadanie na trawie...
INVOLTINI Z CUKINII
2 cukinie
Słoik suszonych na słońcu pomidorów
Pęczek bazylii
150 gramów koziego sera pleśniowego lub gorgonzoli
100 ml oliwy z oliwek
sok z połowy cytryny
2 ząbki czosnku
sól i pieprz
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Cukinie pokroić wzdłuż na plastry o grubości 0,5 centymetra. Przygotować marynatę z oliwy, soku z cytryny, czosnku, soli i pieprzu. Blachę do pieczenia (lub dwie) skropić marynatą, ułożyć na niej plastry cukinii i posmarować resztą marynaty. Piec kilkanaście minut aż cukinia zrobi się szklista i zmięknie. Wystudzić.
Na każdy plaster cukinii kłaść kawałek suszonego pomidora, kawałek sera, liść bazylii i zwijać roladki. Jeść koniecznie obserwując leniwie płynące po niebie obłoki...
Dołączam do cukiniowej akcji i zapraszam na śniadanie na trawie...
INVOLTINI Z CUKINII
2 cukinie
Słoik suszonych na słońcu pomidorów
Pęczek bazylii
150 gramów koziego sera pleśniowego lub gorgonzoli
100 ml oliwy z oliwek
sok z połowy cytryny
2 ząbki czosnku
sól i pieprz
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Cukinie pokroić wzdłuż na plastry o grubości 0,5 centymetra. Przygotować marynatę z oliwy, soku z cytryny, czosnku, soli i pieprzu. Blachę do pieczenia (lub dwie) skropić marynatą, ułożyć na niej plastry cukinii i posmarować resztą marynaty. Piec kilkanaście minut aż cukinia zrobi się szklista i zmięknie. Wystudzić.
Na każdy plaster cukinii kłaść kawałek suszonego pomidora, kawałek sera, liść bazylii i zwijać roladki. Jeść koniecznie obserwując leniwie płynące po niebie obłoki...
czwartek, 24 kwietnia 2014
Zupa z pokrzywy
Rok temu po raz pierwszy wybrałyśmy się z moją babcią nad rzekę zbierać pokrzywy. Uzbrojone w rękawiczki i duży zapas lnianych worków buszowałyśmy w zielsku...To cudowne, że można wybrać się po składniki obiadu prosto na łąkę.
Młode pędy pokrzywy umyłam i osuszyłam. Część zamroziłam w próżniowych workach na zimę a z części ugotowałam pyszną zupę. Pokrzywę można zastąpić szpinakiem, ale jeśli macie okazję wybrać się poza miasto, wybierzcie się na spotkanie z naturą...
ZUPA Z POKRZYWY
4 szklanki posiekanych liści pokrzywy
1 litr bulionu
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
mała cebula drobno posiekana
2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
2 ziemniaki pokrojone w kostkę
kilka łyżek śmietany
sól, pieprz
jajko na twardo lub w koszulce do podania
W garnku rozgrzać oliwę i masło. Zeszklić cebulę, dodać czosnek, ziemniaki i pokrzywę i podsmażyć kilka minut. Następnie dodać gorący bulion, przykryć pokrywką i gotować 20 do 30 minut. Po tym czasie doprawić solą, pieprzem i śmietaną. Podawać z jajkiem w koszulce lub na twardo. Smacznego!
Młode pędy pokrzywy umyłam i osuszyłam. Część zamroziłam w próżniowych workach na zimę a z części ugotowałam pyszną zupę. Pokrzywę można zastąpić szpinakiem, ale jeśli macie okazję wybrać się poza miasto, wybierzcie się na spotkanie z naturą...
ZUPA Z POKRZYWY
4 szklanki posiekanych liści pokrzywy
1 litr bulionu
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
mała cebula drobno posiekana
2 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
2 ziemniaki pokrojone w kostkę
kilka łyżek śmietany
sól, pieprz
jajko na twardo lub w koszulce do podania
W garnku rozgrzać oliwę i masło. Zeszklić cebulę, dodać czosnek, ziemniaki i pokrzywę i podsmażyć kilka minut. Następnie dodać gorący bulion, przykryć pokrywką i gotować 20 do 30 minut. Po tym czasie doprawić solą, pieprzem i śmietaną. Podawać z jajkiem w koszulce lub na twardo. Smacznego!
Bakłażanowe szaleństwo. Baba ghanoush
Jak ja uwielbiam bakłażany! Na targu nigdy nie przejdę obok tego warzywa obojętnie, ja po prostu muszę je mieć... Ta błyszcząca, prawie czarna skórka jest obietnicą prawdziwej uczty i nie umiem się jej oprzeć!
Baba ghanoush mogę jeść łyżkami i wcale nie potrzebuję dodatków, ale kromka chleba, kilka słupków ogórka, marchewki i łódeczki selera naciowego czynią z tej pasty cudowny letni lunch.
BABA GHANOUSH ( przepis pochodzi z cudownej książki z pięknymi fotografiami "Fresh and Light" Donny Hay)
1 średni bakłażan
1 ząbek czosnku
70 gramów jogurtu bałkańskiego
łyżka soku z cytryny ( lub więcej)
2 łyżki pasty tahini ( lub więcej)
sól, pieprz
Bakłażana nakłuć widelcem i piec pod mocno rozgrzanym grillem (lub na grillu) aż skórka zupełnie zczernieje (20 -30 minut). Przestudzić, przeciąć wzdłuż na pół i wydrążyć. Miąższ bakłażana z resztą składników zblendować i doprawić do smaku. Podjadać i cieszyć się, że do zimy daleko...
Baba ghanoush mogę jeść łyżkami i wcale nie potrzebuję dodatków, ale kromka chleba, kilka słupków ogórka, marchewki i łódeczki selera naciowego czynią z tej pasty cudowny letni lunch.
BABA GHANOUSH ( przepis pochodzi z cudownej książki z pięknymi fotografiami "Fresh and Light" Donny Hay)
1 średni bakłażan
1 ząbek czosnku
70 gramów jogurtu bałkańskiego
łyżka soku z cytryny ( lub więcej)
2 łyżki pasty tahini ( lub więcej)
sól, pieprz
Bakłażana nakłuć widelcem i piec pod mocno rozgrzanym grillem (lub na grillu) aż skórka zupełnie zczernieje (20 -30 minut). Przestudzić, przeciąć wzdłuż na pół i wydrążyć. Miąższ bakłażana z resztą składników zblendować i doprawić do smaku. Podjadać i cieszyć się, że do zimy daleko...
Smaki dzieciństwa. Ciocia Pruszko i pasta z wędzonej makreli.
Kiedy byłam w podstawówce a moja siostra w liceum, terminy delegacji naszych rodziców pokryły się i miałyśmy zostać same w domu na tydzień lub dwa. Z odsieczą przybyła ciocia Pruszko. Ta zdeklarowana singielka bardzo przejęła się swoją rolą i zadbała o nas niczym idealna amerykańska żona z lat 50. Codziennie odwoziła i przywoziła nas ze szkoły, gotowała dwudaniowe obiady z kompotem (!) i przyrządzała pożywne drugie śniadania i kolacje. Takie rzeczy przy obojgu pracujących rodzicach rzadko się zdarzały i byłyśmy wniebowzięte! Ta pasta to jeden z jej przepisów, mój smak z dzieciństwa. Ciociu Pruszko, dziękuję...
PASTA Z WĘDZONEJ MAKRELI
1 wędzona makrela bez skóry i ości
5 ogórków małosolnych, konserwowych lub kiszonych pokrojonych w kostkę
mała cebula pokrojona w kostkę
200-250 gramów białego sera
majonez (opcjonalnie)
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Wszystkie składniki wymieszać i odstawić do lodówki. Pasta jest wspaniałym dodatkiem do codziennych kanapek, ale można również podać ją w łódeczkach z selera naciowego lub na crostini jako przekąskę na przyjęcie.
PASTA Z WĘDZONEJ MAKRELI
1 wędzona makrela bez skóry i ości
5 ogórków małosolnych, konserwowych lub kiszonych pokrojonych w kostkę
mała cebula pokrojona w kostkę
200-250 gramów białego sera
majonez (opcjonalnie)
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Wszystkie składniki wymieszać i odstawić do lodówki. Pasta jest wspaniałym dodatkiem do codziennych kanapek, ale można również podać ją w łódeczkach z selera naciowego lub na crostini jako przekąskę na przyjęcie.
Bezglutenowy chleb z samych ziaren, odsłona druga.
To druga wersja tego chleba. Jeszcze bardziej pestkowa i chrupiąca. Przepis jeść dość elastyczny, zdarza się, że zastępowałam jakiś składnik mąką z cieciorki lub kaszką kukurydzianą. Jedyne, co powinno pozostać niezmienne to siemię lniane bo to ono spaja wszystkie składniki.
Nauczyłam się już, że ten chleb potrzebuje odpoczynku na dwóch etapach przygotowań. Najpierw zmieszane składniki przed pieczeniem powinny odstać sobie nawet 12 godzin, następnie chleb potrzebuje kilku godzin by zupełnie ostygł zanim go pokroisz...A potem pozostaje już tylko delektować się i chrupać!
BEZGLUTENOWY CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1 szklanka pestek słonecznika lub dyni
0,5 szklanki siemienia lnianego
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
pół szklanki fistaszków lub innych orzechów
1,5 szklanki płatków jaglanych lub płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
1 łyżeczka soli
1 łyżka melasy buraczanej lub miodu
3 łyżki oleju rzepakowego
350 ml wody mineralnej
W jednej misce wymieszać sypkie składniki, w drugiej wodę, melasę i olej. Połączyć wszystkie składniki i poczekać kilka minut aż cały płyn zostanie wchłonięty. Po tym czasie wyłożyć podłużną foremkę zgniecionym papierem do pieczenia i przełożyć masę mocno ugniatając. Odstawić na kilka godzin (4-12).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni i piec chleb przez 20 minut. Po tym czasie ostrożnie wyjąć go z formy i dopiekać kolejne 40 do 60 minut. Studzić cierpliwie przez klika godzin. Smacznego!
Nauczyłam się już, że ten chleb potrzebuje odpoczynku na dwóch etapach przygotowań. Najpierw zmieszane składniki przed pieczeniem powinny odstać sobie nawet 12 godzin, następnie chleb potrzebuje kilku godzin by zupełnie ostygł zanim go pokroisz...A potem pozostaje już tylko delektować się i chrupać!
BEZGLUTENOWY CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1 szklanka pestek słonecznika lub dyni
0,5 szklanki siemienia lnianego
4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
pół szklanki fistaszków lub innych orzechów
1,5 szklanki płatków jaglanych lub płatków owsianych
2 łyżki nasion chia
1 łyżeczka soli
1 łyżka melasy buraczanej lub miodu
3 łyżki oleju rzepakowego
350 ml wody mineralnej
W jednej misce wymieszać sypkie składniki, w drugiej wodę, melasę i olej. Połączyć wszystkie składniki i poczekać kilka minut aż cały płyn zostanie wchłonięty. Po tym czasie wyłożyć podłużną foremkę zgniecionym papierem do pieczenia i przełożyć masę mocno ugniatając. Odstawić na kilka godzin (4-12).
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni i piec chleb przez 20 minut. Po tym czasie ostrożnie wyjąć go z formy i dopiekać kolejne 40 do 60 minut. Studzić cierpliwie przez klika godzin. Smacznego!
wtorek, 25 lutego 2014
Smak Azji. Boski czosnkowy kurczak Goka
Moja mama zawsze powtarza, że w poniedziałek trzeba być dla siebie wyjątkowo dobrym. Pierwszy dzień po weekendzie i tak jest stresujący i nie ma powodów jeszcze bardziej go utrudniać. A więc odpocznij, uśmiechnij się i ugotuj coś dobrego...piątek coraz bliżej!
BOSKI CZOSNKOWY KURCZAK
(oryginalny przepis pochodzi z książki " Kuchnia Chińska Według Goka")
2 łyżki mąki ziemniaczanej
sól
biały pieprz
pierś kurczaka pokrojona w kostkę (w oryginale udka bez skóry i kości)
olej
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
3 dymki pokrojone w pałeczki
2 łyżki wytrawnego sherry
2 łyżki sosu sojowego
szczypta cukru
Mąkę ziemniaczaną wymieszać z solą i pieprzem. Kurczaka obtoczyć w mące, obsmażyć na oleju i zawinąć szczelnie w folię aluminiową (dzięki temu mięso dojdzie w cieple i pozostanie soczyste). Woka umyć, wysuszyć i wlać odrobinę oleju. Podsmażyć czosnek i dymkę aż zmiękną. W międzyczasie wymieszać pozostałe składniki i wlać do woka. Zagotować, dodać kurczaka i porządnie wymieszać. Jeść i błogo się uśmiechać...
BOSKI CZOSNKOWY KURCZAK
(oryginalny przepis pochodzi z książki " Kuchnia Chińska Według Goka")
2 łyżki mąki ziemniaczanej
sól
biały pieprz
pierś kurczaka pokrojona w kostkę (w oryginale udka bez skóry i kości)
olej
4 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
3 dymki pokrojone w pałeczki
2 łyżki wytrawnego sherry
2 łyżki sosu sojowego
szczypta cukru
Mąkę ziemniaczaną wymieszać z solą i pieprzem. Kurczaka obtoczyć w mące, obsmażyć na oleju i zawinąć szczelnie w folię aluminiową (dzięki temu mięso dojdzie w cieple i pozostanie soczyste). Woka umyć, wysuszyć i wlać odrobinę oleju. Podsmażyć czosnek i dymkę aż zmiękną. W międzyczasie wymieszać pozostałe składniki i wlać do woka. Zagotować, dodać kurczaka i porządnie wymieszać. Jeść i błogo się uśmiechać...
środa, 22 stycznia 2014
Potrzebuję przerwy. Alu kofta
Wciąż nadrabiam blogowe zaległości.
Remont zaczął się na dobre i mam wrażenie, że spędzam ostatnio więcej czasu w składzie budowlanym niż we własnej kuchni...
Zdun zakończył pracę nad naszą nową kuchnią kaflową i nie mogę się doczekać, żeby nareszcie ją wypróbować. Niestety reszta remontu rozgrzebana nadal w takim stopniu, z którego nie widać końca...
Dodatkowo, do naszej rodziny dołączyła pewna ośmiomiesięczna kudłata sunia. A ponieważ całe swoje dotychczasowe życie spędziła w boksie schroniska, wszystkiego uczy się od nowa i jest z nią masa roboty (i radości...). Dużo dodatkowych obowiązków i jeszcze ta zima...
Postanowiłam więc troszkę się porozpieszczać i ugotować coś pysznego i hinduskiego. Zapraszam na Alu Kofta!
ALU KOFTA
(przepis pochodzi z wspaniałej książki "Kuchnia Kriszny" Adiraja Dasa)
Kofty:
5 surowych ziemniaków startych na grubej tarce
pół kalafiora startego na grubej tarce
100 g mąki z ciecierzycy
3 łyżki świeżej kolendry
1 łyżeczka garam masali
0,25 łyżeczki asafetidy
0,5 łyżeczki pieprzu
olej do smażenia
Sos:
5 pomidorów (ja użyłam puszki pomidorów)
2 łyżki klarowanego masła lub oliwy
2 łyżeczki startego imbiru
2 pokruszone suszone chili
1 łyżeczka kuminu
1,5 łyżeczki kurkumy
sól
szklanka jogurtu (opcjonalnie)
Najpierw zrobić sos: na rozgrzne ghee lub oliwę wrzucić imbir i chili, podsmażyć chwilkę, dodać kumin i kurkumę. Dodać pomidory (rozdrobnione), sól, przykryć i gotować na małym ogniu przez 20 minut.
W misce wymieszać składniki kofty i wyrabiać około dwóch minut. Na początku masa będzie sucha, ale po chwili wyrabiania powinna ładnie się związać. Formować z masy kulki wielkości małego orzecha włoskiego i smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto. Osączyć na papierowym ręczniku.
Do sosu przed podaniem dodać jogurt (ja zawsze to robię) i podgotować 2 minuty. Kofty układać w apetyczne stosiki i podawać z sosem. Smacznego!
Remont zaczął się na dobre i mam wrażenie, że spędzam ostatnio więcej czasu w składzie budowlanym niż we własnej kuchni...
Zdun zakończył pracę nad naszą nową kuchnią kaflową i nie mogę się doczekać, żeby nareszcie ją wypróbować. Niestety reszta remontu rozgrzebana nadal w takim stopniu, z którego nie widać końca...
Dodatkowo, do naszej rodziny dołączyła pewna ośmiomiesięczna kudłata sunia. A ponieważ całe swoje dotychczasowe życie spędziła w boksie schroniska, wszystkiego uczy się od nowa i jest z nią masa roboty (i radości...). Dużo dodatkowych obowiązków i jeszcze ta zima...
Postanowiłam więc troszkę się porozpieszczać i ugotować coś pysznego i hinduskiego. Zapraszam na Alu Kofta!
ALU KOFTA
(przepis pochodzi z wspaniałej książki "Kuchnia Kriszny" Adiraja Dasa)
Kofty:
5 surowych ziemniaków startych na grubej tarce
pół kalafiora startego na grubej tarce
100 g mąki z ciecierzycy
3 łyżki świeżej kolendry
1 łyżeczka garam masali
0,25 łyżeczki asafetidy
0,5 łyżeczki pieprzu
olej do smażenia
Sos:
5 pomidorów (ja użyłam puszki pomidorów)
2 łyżki klarowanego masła lub oliwy
2 łyżeczki startego imbiru
2 pokruszone suszone chili
1 łyżeczka kuminu
1,5 łyżeczki kurkumy
sól
szklanka jogurtu (opcjonalnie)
Najpierw zrobić sos: na rozgrzne ghee lub oliwę wrzucić imbir i chili, podsmażyć chwilkę, dodać kumin i kurkumę. Dodać pomidory (rozdrobnione), sól, przykryć i gotować na małym ogniu przez 20 minut.
W misce wymieszać składniki kofty i wyrabiać około dwóch minut. Na początku masa będzie sucha, ale po chwili wyrabiania powinna ładnie się związać. Formować z masy kulki wielkości małego orzecha włoskiego i smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoto. Osączyć na papierowym ręczniku.
Do sosu przed podaniem dodać jogurt (ja zawsze to robię) i podgotować 2 minuty. Kofty układać w apetyczne stosiki i podawać z sosem. Smacznego!
środa, 4 grudnia 2013
Męski lunch. Australijska sałatka z dzikim ryżem, boczkiem i nerkowcami
Chciałam dołaczyć do akcji "Męski lunch" założonej przez GoodCookingJ i przypomniał mi się ten przepis. Nasza znajoma mieszkająca na stałe w Australii przyniosła tą sałatkę na babski wieczór a ponieważ danie nie miało konkretnej nazwy, w naszych przepisach zaistniało jako "Australijska sałatka". Jak widać nawet z babskiego wieczoru może wyniknąć męski lunch...
Sałatka jest sycąca i zdrowa a zawartość boczku sprawia, że nawet mięsożerny T nie kręci nosem na widok dzikiego ryżu...Polecam!
AUSTRALIJSKA SAŁATKA
200 gramów ryżu Basmati
200 gramów dzikiego ryżu
200 gramów boczku
150 gramów nerkowców
150 gramów słonecznika
duża garść namoczonych rodzynek
pęczek dymki
sól, pieprz
Sos: 3 łyżki octu winnego
6 łyżek oleju
1 łyżka sosu sojowego
Ryż Basmati ugotować na sypko np w ten sposób. Dziki ryż zalać 2 litrami wrzątku, dodać szczyptę soli, gotować 30 minut i odcedzić. Boczek i białe części dymki pokroić w drobną kostkę. Na patelni przesmażyć boczek, dodać dymkę (białe części) a na koniec dodać nerkowce i słonecznik i delikatnie je zrumienić.
Wymieszać składniki sosu.
W dużej misce wymieszać składniki sałatki (wciąż ciepłe), posypać pokrojoną dymką i polać sosem. Doprawić solą i pieprzem, dobrze wymieszać i odstawić na 30 minut aby smaki się połączyły. Smacznego!
Sałatka jest sycąca i zdrowa a zawartość boczku sprawia, że nawet mięsożerny T nie kręci nosem na widok dzikiego ryżu...Polecam!
AUSTRALIJSKA SAŁATKA
200 gramów ryżu Basmati
200 gramów dzikiego ryżu
200 gramów boczku
150 gramów nerkowców
150 gramów słonecznika
duża garść namoczonych rodzynek
pęczek dymki
sól, pieprz
Sos: 3 łyżki octu winnego
6 łyżek oleju
1 łyżka sosu sojowego
Ryż Basmati ugotować na sypko np w ten sposób. Dziki ryż zalać 2 litrami wrzątku, dodać szczyptę soli, gotować 30 minut i odcedzić. Boczek i białe części dymki pokroić w drobną kostkę. Na patelni przesmażyć boczek, dodać dymkę (białe części) a na koniec dodać nerkowce i słonecznik i delikatnie je zrumienić.
Wymieszać składniki sosu.
W dużej misce wymieszać składniki sałatki (wciąż ciepłe), posypać pokrojoną dymką i polać sosem. Doprawić solą i pieprzem, dobrze wymieszać i odstawić na 30 minut aby smaki się połączyły. Smacznego!
czwartek, 28 listopada 2013
Kasza jaglana z owocami
No i stało się! Przyszła zima. Bez czapki i szalika ani rusz a z porannych spacerów cieszy się już tylko Kudłaty. Ja zmrożona wracam do domu i myślę o rozgrzewającym śniadaniu. A mój rozgrzewający agent specjalny to oczywiście jaglanka! W jednym rondelku bulgocze kasza, w drugim jabłka i cynamon.
I tak sobie myślę, ze w tym towarzystwie my się zimy nie boimy!
KASZA JAGLANA Z OWOCAMI
(przepis na dwie lub jedną niezwykle krzepiącą porcję)
pół szklanki kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka
jabłko
gruszka (lub śliwki)
rodzynki, daktyle, suszone śliwki lub figi
cynamon (opcjonalnie)
jogurt naturalny (opcjonalnie)
garść siemienia lnianego lub orzechów
Kaszę przelać wrzątkiem na sitku a następnie chwilkę podprażyć w rondelku. Dodać mleko, zagotować, zmniejszyć gaz do minimum i ugotować do miękkości. W drugim rondelku poddusić pod przykryciem obrane i pokrojone jabłka, gruszki i kilka suszonych owoców (u mnie figa i daktyl) z odrobiną wody i cynamonem (powinny zmięknąć, ale nie rozpaść się).
Kaszę przełożyć do miseczek, dodać owoce, jogurt i posypać siemieniem. Smacznego!
I tak sobie myślę, ze w tym towarzystwie my się zimy nie boimy!
KASZA JAGLANA Z OWOCAMI
(przepis na dwie lub jedną niezwykle krzepiącą porcję)
pół szklanki kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka
jabłko
gruszka (lub śliwki)
rodzynki, daktyle, suszone śliwki lub figi
cynamon (opcjonalnie)
jogurt naturalny (opcjonalnie)
garść siemienia lnianego lub orzechów
Kaszę przelać wrzątkiem na sitku a następnie chwilkę podprażyć w rondelku. Dodać mleko, zagotować, zmniejszyć gaz do minimum i ugotować do miękkości. W drugim rondelku poddusić pod przykryciem obrane i pokrojone jabłka, gruszki i kilka suszonych owoców (u mnie figa i daktyl) z odrobiną wody i cynamonem (powinny zmięknąć, ale nie rozpaść się).
Kaszę przełożyć do miseczek, dodać owoce, jogurt i posypać siemieniem. Smacznego!
środa, 27 listopada 2013
Chleb bezglutenowy z ziarnami
Mierzę się z tematem chleba bezglutenowego odkąd wiem, że mam na gluten alergię. Czasem udzielam sobie dyspensy bo jestem łakomczuchem, ale kiedy przestrzegam diety ten chleb pozwala mi przetrwać.
Wiem, że posiadanie tak dużej ilości dziwacznych mąk może wydawać się wariactwem, ale uzyskanie dobrego pieczywa bez glutenu jest niezwykle trudne i warte poświęceń.
Do tego chleba trzeba użyć 350 gramów mąki (najlepiej wymieszać przynajmniej trzy rodzaje). Przetrenowałam wiele kombinacji i choć chleb zawsze się udaje, nie zawsze dobrze smakuje...
Ten tutaj jest na prawdę pyszny!
CHLEB BEZGLUTENOWY
50 gramów zmielonego siemienia lnianego
100 gramów mąki z brązowego ryżu
100 gramów mąki ziemniaczanej
25 gramów mąki z ciecierzycy
25 gramów mąki z amarantusa
50 gramów płatków jaglanych
garść siemienia
garść pestek słonecznika
duża łycha suszonej cebuli (ten składnik nie jest konieczny, ale nadaje chlebowi super aromat)
łyżeczka soli
łyżeczka suchych drożdży
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki gumy ksantanowej (brzmi strasznie, ale to naturalny składnik)
400 ml ciepłej wody
2 łyżki oliwy
łyżka jogurtu
Wszystkie składniki wymieszać mikserem. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciasto i odstawić na 30-40 minut do wyrośnięcia. Piec 50 minut w 200 stopniach. Powodzenia!
Wiem, że posiadanie tak dużej ilości dziwacznych mąk może wydawać się wariactwem, ale uzyskanie dobrego pieczywa bez glutenu jest niezwykle trudne i warte poświęceń.
Do tego chleba trzeba użyć 350 gramów mąki (najlepiej wymieszać przynajmniej trzy rodzaje). Przetrenowałam wiele kombinacji i choć chleb zawsze się udaje, nie zawsze dobrze smakuje...
Ten tutaj jest na prawdę pyszny!
CHLEB BEZGLUTENOWY
50 gramów zmielonego siemienia lnianego
100 gramów mąki z brązowego ryżu
100 gramów mąki ziemniaczanej
25 gramów mąki z ciecierzycy
25 gramów mąki z amarantusa
50 gramów płatków jaglanych
garść siemienia
garść pestek słonecznika
duża łycha suszonej cebuli (ten składnik nie jest konieczny, ale nadaje chlebowi super aromat)
łyżeczka soli
łyżeczka suchych drożdży
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki gumy ksantanowej (brzmi strasznie, ale to naturalny składnik)
400 ml ciepłej wody
2 łyżki oliwy
łyżka jogurtu
Wszystkie składniki wymieszać mikserem. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć ciasto i odstawić na 30-40 minut do wyrośnięcia. Piec 50 minut w 200 stopniach. Powodzenia!
czwartek, 7 listopada 2013
Na wynos. Sałatka z buraków, fety i pestek dyni.
Gdybym miała zapakować do pudełeczka mój ulubiony lunch, ta sałatka na pewno by się tam znalazła. Połączenie kilku prostych składników a tak niesamowity efekt. Wymarzony lunch, wspaniała przystawka i niezaprzeczalne piękno na talerzu. Buraki w wersji glamour...
SAŁATKA Z BURAKÓW, FETY I PESTEK DYNI
6 upieczonych buraków
200 g fety lub innego sera solankowego
2 duże garści uprażonych pestek dyni
1 ząbek czosnku
3 łyżki oliwy
łyżeczka octu balsamicznego
szczypta soli
Buraki zawinąć w folię aluminiową i piec godzinę (lub troszkę dłużej) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Powinny być miękkie, ale wciąż jędrne. Kiedy trochę przestygną, pokroić je w grubą kostkę i jeszcze ciepłe doprawić szczyptą soli ( malutką bo po dodaniu fety sałatka będzie zbyt słona), oliwą, octem balsamico i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstawić na pół godziny.
Fetę pokroić w grubą kostkę. Buraczki posypać fetą i pestkami i podawać. Smacznego!
P.S. Ta sałatka może być również podana na liściach rukoli lub doprawiona po gruzińsku świeża kolendrą.
SAŁATKA Z BURAKÓW, FETY I PESTEK DYNI
6 upieczonych buraków
200 g fety lub innego sera solankowego
2 duże garści uprażonych pestek dyni
1 ząbek czosnku
3 łyżki oliwy
łyżeczka octu balsamicznego
szczypta soli
Buraki zawinąć w folię aluminiową i piec godzinę (lub troszkę dłużej) w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Powinny być miękkie, ale wciąż jędrne. Kiedy trochę przestygną, pokroić je w grubą kostkę i jeszcze ciepłe doprawić szczyptą soli ( malutką bo po dodaniu fety sałatka będzie zbyt słona), oliwą, octem balsamico i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstawić na pół godziny.
Fetę pokroić w grubą kostkę. Buraczki posypać fetą i pestkami i podawać. Smacznego!
P.S. Ta sałatka może być również podana na liściach rukoli lub doprawiona po gruzińsku świeża kolendrą.
środa, 6 listopada 2013
Chleb z samych ziaren. Cierpliwi zostaną nagrodzeni...
Szykowałam się do upieczenia tego chleba bardzo długo. Bałam się, że będzie zbyt ciężki, kruszący się i dołączy do szerokiego grona moich kuchennych niepowodzeń. Błąd, błąd, błąd!
Chleb cudny do kanapek (nawet tych słodkich...) i bardzo łatwy w obsłudze (choć trzeba go ostrożnie kroić). Jedynym jego minusem jest fakt, że z próbowaniem trzeba dłuuuugo czekać aż zupełnie wystygnie. I to jest naprawdę najtrudniejszy etap w tym przedsięwzięciu!
Zmodyfikowałam wersję Jadłonomii dodając pestki dyni i olej z tych samych bo je uwielbiam. W moim chlebie dynia rządzi!
CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1,5 szklanki płatków owsianych
1 szklanka pestek słonecznika
0,75 szklanki siemienia lnianego
0,5 szklanki pestek dyni
10 czubatych łyżek zmielonego siemienia lnianego
2 łyżeczki soli
1 łyżka melasy buraczanej (w oryginale syrop z agawy)
5 łyżek oleju z pestek dyni
300 ml gorącej wody
W misce wymieszać sypkie składniki. W dużym kubku wymieszać wodę, olej i melasę, zalać mieszaniną pestki i odstawić aż płyn zostanie zupełnie wchłonięty (u mnie trwało to 30 minut).
Nagrzać piekarnik do 185 stopni. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec godzinę.
Po upieczeniu delikatnie wyjąc z foremki (papier posłuży za nosze...) i czekać nawet 6 godzin (lub najlepiej całą noc) aż zupełnie ostygnie. Ten etap jest tak samo okrutny jak i niezbędny. Trzeba to wytrzymać bo inaczej chleb zupełnie się rozpadnie. Kroić bardzo ostrym nożem. Trzymam kciuki!
Chleb cudny do kanapek (nawet tych słodkich...) i bardzo łatwy w obsłudze (choć trzeba go ostrożnie kroić). Jedynym jego minusem jest fakt, że z próbowaniem trzeba dłuuuugo czekać aż zupełnie wystygnie. I to jest naprawdę najtrudniejszy etap w tym przedsięwzięciu!
Zmodyfikowałam wersję Jadłonomii dodając pestki dyni i olej z tych samych bo je uwielbiam. W moim chlebie dynia rządzi!
CHLEB Z SAMYCH ZIAREN
1,5 szklanki płatków owsianych
1 szklanka pestek słonecznika
0,75 szklanki siemienia lnianego
0,5 szklanki pestek dyni
10 czubatych łyżek zmielonego siemienia lnianego
2 łyżeczki soli
1 łyżka melasy buraczanej (w oryginale syrop z agawy)
5 łyżek oleju z pestek dyni
300 ml gorącej wody
W misce wymieszać sypkie składniki. W dużym kubku wymieszać wodę, olej i melasę, zalać mieszaniną pestki i odstawić aż płyn zostanie zupełnie wchłonięty (u mnie trwało to 30 minut).
Nagrzać piekarnik do 185 stopni. Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec godzinę.
Po upieczeniu delikatnie wyjąc z foremki (papier posłuży za nosze...) i czekać nawet 6 godzin (lub najlepiej całą noc) aż zupełnie ostygnie. Ten etap jest tak samo okrutny jak i niezbędny. Trzeba to wytrzymać bo inaczej chleb zupełnie się rozpadnie. Kroić bardzo ostrym nożem. Trzymam kciuki!
Kasza jaglana z szafranem
Kocham kaszę jaglaną. T nienawidzi kaszy jaglanej. Co tu robić?
Jest tylko kilka przepisów, które potrafią zaczarować jaglankę tak, by T zjadł ją ze smakiem. Oto jeden z nich.
Jaglankę przygotowuję jak włoskie risotto. Najpierw podsmażam z cebulką, potem podlewam po troszku przyprawionym bulionem i cierpliwie czekam aż wchłonie cały płyn. W tym wydaniu jest super dodatkiem do tażin lub gulaszu, ale dla jaglankomaniaków może być pełnowartościowym daniem. Trzeba tylko dodać do niej więcej warzyw: paprykę, pomidora lub kilka liści rukoli.
KASZA JAGLANA Z SZAFRANEM
1 szklanka kaszy jaglanej
300 ml bulionu
1 cebula
oliwa
szczypta szafranu
szczypta kurkumy
papryka w proszku
prażone pestki słonecznika
pietruszka lub kolendra (do posypania)
Kaszę sparzyć wrzątkiem na sitku. W dużym kubku wymieszać bulion z szafranem. W rondelku obsmażyć na oliwie cebulę, dodać kaszę i smażyć kilka minut mieszając. Zmniejszyć ogień do minimum. Dolać do kaszy trochę bulionu, dodać kurkumę i paprykę, przykryć i poczekać aż wchłonie płyn. Czynność powtarzać aż do wyczerpania bulionu. Po tym czasie kasza powinna być mięciutka, ale jeśli tak nie jest, dodaj trochę wody lub bulionu i daj jej jeszcze parę minut. Dopraw do smaku.
Gotowe danie posyp pestkami i listkami. Smacznego!
Jest tylko kilka przepisów, które potrafią zaczarować jaglankę tak, by T zjadł ją ze smakiem. Oto jeden z nich.
Jaglankę przygotowuję jak włoskie risotto. Najpierw podsmażam z cebulką, potem podlewam po troszku przyprawionym bulionem i cierpliwie czekam aż wchłonie cały płyn. W tym wydaniu jest super dodatkiem do tażin lub gulaszu, ale dla jaglankomaniaków może być pełnowartościowym daniem. Trzeba tylko dodać do niej więcej warzyw: paprykę, pomidora lub kilka liści rukoli.
KASZA JAGLANA Z SZAFRANEM
1 szklanka kaszy jaglanej
300 ml bulionu
1 cebula
oliwa
szczypta szafranu
szczypta kurkumy
papryka w proszku
prażone pestki słonecznika
pietruszka lub kolendra (do posypania)
Kaszę sparzyć wrzątkiem na sitku. W dużym kubku wymieszać bulion z szafranem. W rondelku obsmażyć na oliwie cebulę, dodać kaszę i smażyć kilka minut mieszając. Zmniejszyć ogień do minimum. Dolać do kaszy trochę bulionu, dodać kurkumę i paprykę, przykryć i poczekać aż wchłonie płyn. Czynność powtarzać aż do wyczerpania bulionu. Po tym czasie kasza powinna być mięciutka, ale jeśli tak nie jest, dodaj trochę wody lub bulionu i daj jej jeszcze parę minut. Dopraw do smaku.
Gotowe danie posyp pestkami i listkami. Smacznego!
wtorek, 5 listopada 2013
Zupa pomidorowa z chipsami z kalafiora
Przepis pochodzi z Wysokich Obcasów, ale troszkę go podrasowałam. Zupa jest warzywna, wegańska i bezglutenowa, ale przede wszystkim po prostu pyszna.
ZUPA POMIDOROWA Z CHIPSAMI Z KALAFIORA
3 puszki pomidorów pelati
oliwa
cebula
3 ząbki czosnku
papryczka chili
marchewka
pół selera
sól
pieprz
kilka różyczek kalafiora
łagodne curry
pietruszka
koperek
W garnku podsmażyć cebulę do zeszklenia. Dodać chili, czosnek oraz marchewkę i selera (pokrojone w kosteczkę). Kiedy warzywa troszkę zmiękną dodać pomidory, sól i pieprz, przykryć pokrywką i dusić 30 minut. Zupę zmielić w blenderze, jeśli jest zbyt gęsta dodać trochę bulionu lub wody.Zagotować ponownie.
Różyczki kalafiora pokroić na półcentymetrowe plasterki i smażyć na odrobinie oliwy. Dodać dużą szczyptę łagodnego curry i zdjąć z patelni kiedy brzegi zarumienią się a kalafior zmięknie.
Zupę nalać do miseczek, dodać kalafiora, pietruszkę i koperek.Pychota!
ZUPA POMIDOROWA Z CHIPSAMI Z KALAFIORA
3 puszki pomidorów pelati
oliwa
cebula
3 ząbki czosnku
papryczka chili
marchewka
pół selera
sól
pieprz
kilka różyczek kalafiora
łagodne curry
pietruszka
koperek
W garnku podsmażyć cebulę do zeszklenia. Dodać chili, czosnek oraz marchewkę i selera (pokrojone w kosteczkę). Kiedy warzywa troszkę zmiękną dodać pomidory, sól i pieprz, przykryć pokrywką i dusić 30 minut. Zupę zmielić w blenderze, jeśli jest zbyt gęsta dodać trochę bulionu lub wody.Zagotować ponownie.
Różyczki kalafiora pokroić na półcentymetrowe plasterki i smażyć na odrobinie oliwy. Dodać dużą szczyptę łagodnego curry i zdjąć z patelni kiedy brzegi zarumienią się a kalafior zmięknie.
Zupę nalać do miseczek, dodać kalafiora, pietruszkę i koperek.Pychota!
piątek, 18 października 2013
Przepis Gordona. Bakłażany po seczuańsku
Dołączam do durszlakowej akcji! Przez zwyczajny zbieg okoliczności (i oczywiście z zaufania do Gordona...) skorzystałam wczoraj z przepisu pochodzącego z książki "Healthy apetite". Trafiłam na nią w second-handzie i po prostu się zakochałam! Na pierwszy ogień poszedł przepis na bakłażany. Danie wyszło boskie, sycące i nawet mój ukochany T nie narzekał na brak mięsa...
DUSZONE BAKŁAŻANY PO SECZUAŃSKU
2 średnie bakłażany
4 łyżki oleju
3 cm imbiru, startego na tarce
2 ząbki czosnku, przeciśniętego przez praskę
Duża cebula, posiekana
Papryczka chili, posiekana
Papryka czerwona, posiekana
sól, pieprz
Dymka i podprażony sezam (do posypania)
SOS
150 ml bulionu (ja użyłam wody)
Dwie łyżki sosu sojowego
Dwie łyżki wina ryżowego
Dwie łyżeczki sosu Worcestershire
Dwie łyżeczki cukru
Półtorej łyżeczki mąki kukurydzianej.
Bakłażany przekroić wzdłuż na pół a następnie na półplasterki. W misce wymieszać składniki sosu.
Na patelni rozgrzać połowę oleju, dodać cebulę, imbir, czosnek i chili, smażyć 5 minut. Dodać paprykę, podsmażyć minutę, dodać resztę oleju i bakłażana. Doprawić solą i pieprzem. Smażyć mieszając 5 minut.
Sos ponownie wymieszać i dodać do warzyw, zmniejszyć ogień i dusić 8 do 10 minut (ja przykryłam danie pokrywką bo bakłażan lubi przywierać). Kiedy danie zacznie przypominać gęsty gulasz, doprawić do smaku (ja dodałam trochę więcej sosu sojowego, cukru i trochę octu słodowego, żeby danie było słodko kwaśne).
Bakłażany przełożyć do miseczek, posypać dymką i sezamem i jeść z błogim uśmiechem na twarzy z dodatkiem ryżu lub makaronu sojowego. Ukłony dla Gordona!Smacznego!
DUSZONE BAKŁAŻANY PO SECZUAŃSKU
2 średnie bakłażany
4 łyżki oleju
3 cm imbiru, startego na tarce
2 ząbki czosnku, przeciśniętego przez praskę
Duża cebula, posiekana
Papryczka chili, posiekana
Papryka czerwona, posiekana
sól, pieprz
Dymka i podprażony sezam (do posypania)
SOS
150 ml bulionu (ja użyłam wody)
Dwie łyżki sosu sojowego
Dwie łyżki wina ryżowego
Dwie łyżeczki sosu Worcestershire
Dwie łyżeczki cukru
Półtorej łyżeczki mąki kukurydzianej.
Bakłażany przekroić wzdłuż na pół a następnie na półplasterki. W misce wymieszać składniki sosu.
Na patelni rozgrzać połowę oleju, dodać cebulę, imbir, czosnek i chili, smażyć 5 minut. Dodać paprykę, podsmażyć minutę, dodać resztę oleju i bakłażana. Doprawić solą i pieprzem. Smażyć mieszając 5 minut.
Sos ponownie wymieszać i dodać do warzyw, zmniejszyć ogień i dusić 8 do 10 minut (ja przykryłam danie pokrywką bo bakłażan lubi przywierać). Kiedy danie zacznie przypominać gęsty gulasz, doprawić do smaku (ja dodałam trochę więcej sosu sojowego, cukru i trochę octu słodowego, żeby danie było słodko kwaśne).
Bakłażany przełożyć do miseczek, posypać dymką i sezamem i jeść z błogim uśmiechem na twarzy z dodatkiem ryżu lub makaronu sojowego. Ukłony dla Gordona!Smacznego!
środa, 2 października 2013
Trochę słońca...Krewetki z harissą
Za oknem szaro. Robiłam dziś jesienne porządki na tarasie i po skończonej pracy postanowiłam się nagrodzić...Proste, ostre, aromatyczne i bajecznie kolorowe danie. No i cieszy chyba bardziej niż niejeden medal!
KREWETKI Z HARISSĄ
250 g krewetek black tiger
wielka łycha harissy (przepis na moją wersję harissy w następnym poście!)
łyżeczka oleju
limonka
Podgrzać olej na patelni i wrzucić krewetki. Po dwóch minutach dodać harissę i mieszać kolejne dwie minuty (należy uważać by harissa się nie przypaliła). Podawać z cząstkami limonki a jeśli naprawdę zasłużyło się na nagrodę to z kieliszkiem białego wina.
KREWETKI Z HARISSĄ
250 g krewetek black tiger
wielka łycha harissy (przepis na moją wersję harissy w następnym poście!)
łyżeczka oleju
limonka
Podgrzać olej na patelni i wrzucić krewetki. Po dwóch minutach dodać harissę i mieszać kolejne dwie minuty (należy uważać by harissa się nie przypaliła). Podawać z cząstkami limonki a jeśli naprawdę zasłużyło się na nagrodę to z kieliszkiem białego wina.
czwartek, 26 września 2013
Śniadanie dla zabieganych...Batoniki zbożowe (bezglutenowe)
To wspaniałe szybkie śniadanie, pyszny lunch, pyszna przekąska... Składniki można zmieniać dopasowując do swojego gustu...
BATONIKI ZBOŻOWE
100 g pestek słonecznika
100 g sezamu
100 g pestek dyni
100 g suszonej żurawiny
100 g suszonych jagód
100 g bezglutenowych płatków owsianych
2 łyżki brązowego cukru
400 g mleka skondensowanego niesłodzonego
100 - 150 g masła
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Sypkie składniki wymieszaj. W rondelku zmieszaj mleko, cukier i masło (lub olej), podgrzej do całkowitego rozpuszczenia. Suche składniki wymieszaj, dodaj mleko, cukier i tłuszcz. Odczekaj 10 minut. Mieszaninę wygładź w brytfannie i piecz ok. 40 minut aż się zezłoci. Wystudź i pokrój na 18 kawałków.
Sypkie składniki możesz dowolnie zmieniać, ważna jest waga końcowa. Składniki do wykorzystania: rodzynki, orzechy, otręby, śliwki suszone, płatki z amarantusa itp. Masło można zastąpić olejem. A oto efekt:
BATONIKI ZBOŻOWE
100 g pestek słonecznika
100 g sezamu
100 g pestek dyni
100 g suszonej żurawiny
100 g suszonych jagód
100 g bezglutenowych płatków owsianych
2 łyżki brązowego cukru
400 g mleka skondensowanego niesłodzonego
100 - 150 g masła
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Sypkie składniki wymieszaj. W rondelku zmieszaj mleko, cukier i masło (lub olej), podgrzej do całkowitego rozpuszczenia. Suche składniki wymieszaj, dodaj mleko, cukier i tłuszcz. Odczekaj 10 minut. Mieszaninę wygładź w brytfannie i piecz ok. 40 minut aż się zezłoci. Wystudź i pokrój na 18 kawałków.
Sypkie składniki możesz dowolnie zmieniać, ważna jest waga końcowa. Składniki do wykorzystania: rodzynki, orzechy, otręby, śliwki suszone, płatki z amarantusa itp. Masło można zastąpić olejem. A oto efekt:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















